Wróciłeś

Wróciłeś.
Te kilka dni ciągnęły się latami.
Każda sekunda bez Ciebie była stracona.
Wróciłeś.
Nie mogę w to uwierzyć.
Me dłonie rozbiegane troską
Z trudem odnajdują Twą twarz.
To Ty! To jednak Ty!
To nie me sny i marzenia.
Znów mogę poczuć Twój zapach
I dłonie wplątane w me włosy.
Wróciłeś.
Już w mym domu nie będzie smutno.
Wszędzie rozbrzmi nasz śmiech,
Cicha muzyka ze starego radia
I stukanie kieliszków w blasku świec.
Wróciłeś, nigdy więcej nie odchodź.

Komentarz

Twój e-mail nie bedzie nigdy publikowany. Pola wymagane *

*
*