Noc. Bezsenna jak wiele innych.
Deszcz powoli wystukuje rytm.
Księżyc i gwiazdy mrugają przez mgłę.
A myśli płyną bezsenna doliną.
Płyną bez końca,
Aż nie znasz początku.
Mój płacz rozdarł chmury.
Szloch wyrwał się z mej piersi,
By pościągać się z wiatrem.
Świt. Me łzy ostatnie
spadły na parapet.
Nadeszła nadzieje
wraz ze wschodem słońca.
Nowy dzień nastał.
Brzask to piękna pora.
Wtedy wszystkie myśli są lepsze.
Lecz ja jeszcze czekam na mój świt.
Jeszcze nie czas,
lecz już powoli
słońce wzrasta za górą.
Nadeszła pora.
Już czas wstać i wygrywać.
-
Strony informacyjne
Kategorie wpisów
Gallery
-
Najnowsze wpisy
-
Ostatnio komentowane
- Gosia do wpisu Spotkanie po latach
- panna rickman do wpisu Szalona
- panna rickman do wpisu Proszek nasenny
Archiwum wpisów
- sierpień 2008 (1)
- lipiec 2008 (1)
- czerwiec 2008 (1)
- maj 2008 (3)
- kwiecień 2008 (4)
- marzec 2008 (5)
- grudzień 2007 (2)
- listopad 2007 (2)
- październik 2007 (4)
- wrzesień 2007 (2)
- sierpień 2007 (48)
- lipiec 2007 (1)
-
Prawa autorskie!
Ten blog jest prezentacją twórczości Barbary Rusak, . Wszystkie prezentowane tu prace są chronione prawem autorskim. Zabrania się ich używania w jakiejkolwiek formie, a także kopiowania, bez pisemnego zezwolenia. Licznik
- 1 online
- 22888 total
-
-
Zobacz:
1 Komentarz
ten wiersz jest bardzo piękny. nie chcę używać banalnych słów, ale nie umiem tego inaczej określić. gdy się go czyta czuje się emocje w nim zawarte. ten wiersz jest taki prawdziwy…
jedyne czego mogłabym się doczepić, to ja bym go skończyła na słowach “brzask to piękna pora”, ale to jest Twój wiersz i Ty masz inna koncepcje i szanuję ją
pozdrawiam