Płomień

Patrzyłam jak płomień świecy się rodził.
Patrzyłam jak powoli dojrzewał.
Patrzyłam jak zgasił go wiatr.
A ty jak ten płomień się urodziłaś,
Dojrzałaś a potem zgasłaś.
Nie doczekałaś dzieci,
Taka była twa rola,
W tym padole ludzkich nieszczęść.
Tak jak świeca.
Musiałam się z tobą pożegnać,
Bo ty jak płomień nie wrócisz tak sama.

Komentarz

Twój e-mail nie bedzie nigdy publikowany. Pola wymagane *

*
*