Była noc,
Ciemna, zimna, straszna.
Bez przyjaciół, w samotności.
Patrzyłam z nadzieją na wschód.
Aż w końcu nadszedł świt,
Tak jak po smutku następuję radość,
Tak noc zastąpił poranek.
Słońce powoli wzrastało na niebie.
Miną strach, minęła samotność.
Nadeszła nadzieje i radość.
A słonce znów zaszło za horyzontem
I nadszedł księżyc.
Lecz noc nie była już straszna,
Tym razem była oczekiwaniem na świt.
Na radość która przybędzie.
Tym razem mimo smutku i strachu,
Miałam nadzieje na świt,
I świt nadszedł.
-
Strony informacyjne
Kategorie wpisów
Gallery
-
Najnowsze wpisy
-
Ostatnio komentowane
- Gosia do wpisu Spotkanie po latach
- panna rickman do wpisu Szalona
- panna rickman do wpisu Proszek nasenny
Archiwum wpisów
- sierpień 2008 (1)
- lipiec 2008 (1)
- czerwiec 2008 (1)
- maj 2008 (3)
- kwiecień 2008 (4)
- marzec 2008 (5)
- grudzień 2007 (2)
- listopad 2007 (2)
- październik 2007 (4)
- wrzesień 2007 (2)
- sierpień 2007 (48)
- lipiec 2007 (1)
-
Prawa autorskie!
Ten blog jest prezentacją twórczości Barbary Rusak, . Wszystkie prezentowane tu prace są chronione prawem autorskim. Zabrania się ich używania w jakiejkolwiek formie, a także kopiowania, bez pisemnego zezwolenia. Licznik
- 2 online
- 22878 total
-
-
Zobacz: