Myśli wiatru

Jak tu pięknie!
Zieleń traw,
Zapach kwiatów,
Szum drzew,
Śpiew ptaków,
I cisza,
Ta spokojna, otulając duszę cisza.
Zaraz, co się dzieje?!
Co za mrówki niszczą las?
Co one robią?
Już go nie ma.
Tego pięknego zielonego miejsca,
Oazy spokoju, dawcy życia.
On tyle dla mnie znaczył a oni go zniszczyli.
Mój przyjaciel.
Lecz zaraz, znów coś robią.
Cóż to?
Coś stawiają.
Jakieś kwadraty, prostokąty.
Hałas, skąd ten hałas?
To małe czerwone tak smrodzi i dymi?
O, a tu co?
Co to za wielkie coś nad mą siostrą – rzeką?
Czy to ją boli?
A to zielone, w którym siedzi tyle mrówek, cóż to?
Drzwi się rozsuwają, stworzenia wsiadają.
A tam stoi jakaś jednak smutna.
Patrzy za okno.
Czy ona płaczę czy to słońce gra w jej oczach?
Przygryza wargi i hamuję łzy.
A inne mrówki nawet na nią nie patrzą.
Ja Cię otulę, będzie Ci raźniej.
Uśmiecha się, wysiada.
Co tam za drzwiami jest?
Czuję ten zapach znajomy i szum.
Czy to…?
Nie, nie możliwe…
Las.
Mrówki nie zniszczyły wszystkich mych braci.
Witaj przyjacielu.
Witaj znów!
Widzisz tę mrówkę?
Ona jest inna, ona nam pomoże.
Już nie damy się skrzywdzić
I ona też na to nie pozwoli.

Komentarz

Twój e-mail nie bedzie nigdy publikowany. Pola wymagane *

*
*