Modlitwa

Ciszę rozdarł jej krzyk,
Krzyk i modlitwa cicha,
Za ojców, matki, synów i córki.
Za ich śmierć bezsęsowną.
Gdy stała po kostki w krwi
I nie mogła im pomóc,
Została jej tylko modlitwa,
Za ojców, matki, synów i córki.
W wielkiej miłości zrodzeni,
Umierali w nienawiści.
Tak płacą bliźni bliźnim.
I gdy łzy spłynęły po jej policzkach,
Umierali następni.
A ona bezradna,
Stała i patrzyła,
Jaka krzywdę wyrządzili ludzie ludziom.
I znów krzyk przerwał modlitwę.
Nie mogła nic zrobić.
Tylko oni mogli się opamiętać,
Tylko oni mogli się pogodzić.
Za ojców, matki, synów i córki,
Zmówmy dziś cichą modlitwę.

Komentarz

Twój e-mail nie bedzie nigdy publikowany. Pola wymagane *

*
*