Ciszę rozdarł jej krzyk,
Krzyk i modlitwa cicha,
Za ojców, matki, synów i córki.
Za ich śmierć bezsęsowną.
Gdy stała po kostki w krwi
I nie mogła im pomóc,
Została jej tylko modlitwa,
Za ojców, matki, synów i córki.
W wielkiej miłości zrodzeni,
Umierali w nienawiści.
Tak płacą bliźni bliźnim.
I gdy łzy spłynęły po jej policzkach,
Umierali następni.
A ona bezradna,
Stała i patrzyła,
Jaka krzywdę wyrządzili ludzie ludziom.
I znów krzyk przerwał modlitwę.
Nie mogła nic zrobić.
Tylko oni mogli się opamiętać,
Tylko oni mogli się pogodzić.
Za ojców, matki, synów i córki,
Zmówmy dziś cichą modlitwę.
-
Strony informacyjne
Kategorie wpisów
Gallery
-
Najnowsze wpisy
-
Ostatnio komentowane
- Gosia do wpisu Spotkanie po latach
- panna rickman do wpisu Szalona
- panna rickman do wpisu Proszek nasenny
Archiwum wpisów
- sierpień 2008 (1)
- lipiec 2008 (1)
- czerwiec 2008 (1)
- maj 2008 (3)
- kwiecień 2008 (4)
- marzec 2008 (5)
- grudzień 2007 (2)
- listopad 2007 (2)
- październik 2007 (4)
- wrzesień 2007 (2)
- sierpień 2007 (48)
- lipiec 2007 (1)
-
Prawa autorskie!
Ten blog jest prezentacją twórczości Barbary Rusak, . Wszystkie prezentowane tu prace są chronione prawem autorskim. Zabrania się ich używania w jakiejkolwiek formie, a także kopiowania, bez pisemnego zezwolenia. Licznik
- 1 online
- 22875 total
-
-
Zobacz: