Miejska dżungla

Betonowy świat.
Wieżowce zamiast nieba.
Bruk tak gdzie była zieleń.
Spaliny, samochody.
A gdzie podziała się natura?
Gdzie miejsce na własne Ja?
Stoję i patrzę w niebo,
Lecz go nie widzę.
Wzrok przesłoniły mi spaliny.
Zbyt wspaniały ten świat.
Zbyt wiele wart,
By sprzedać go
Dla rozwoju i techniki.
Zbyt piękny nasz świat,
Nie niszczmy go.

Komentarz

Twój e-mail nie bedzie nigdy publikowany. Pola wymagane *

*
*