Droga do Raju

Siedzę na ławce wpatrzona w dal.

Spoglądam na zegarek, oczekując.

Wstałam gdy wybiła wyznaczona godzina.

Wspinając się po schodach czułam strach.

Później stojąc przed drzwiami,

było już tylko radosne oczekiwanie,

oczekiwanie spotkanie.

I gdy drzwi się otworzyły

Poczułam smak wolności,

Który pachniał łąką, drzewami i wiatrem,

I poczułam się wypełniona miłością,

Słodką jak miód.

I gdy wspomniałam dawne życie,

Utwierdziłam się w przekonaniu że to jest Raj.

Komentarz

Twój e-mail nie bedzie nigdy publikowany. Pola wymagane *

*
*