Ból

Łzy na moim policzku

Spowodowały uśmiech twój.

Znów mnie zraniłeś.

Nie myśląc o tym co czułam,

Wbiłeś mi nóż w serce.

I z każdą zniewagą zrobiłeś kolejna ranę.

Ból na mej twarzy

Wywołał twój śmiech.

Ucieszył Cię mój ból.

Kimże się stałeś

Nędzny człowieku

Że cieszy cię cierpienie innych?

Cóż za nieludzki potwór

Obudził się w twych snach?

Co za moc ogarnęła twój umysł?

Słysząc moja prośbę

Odwróciłeś się i z zamachem

Wbiłeś mi nóż w plecy.


Komentarz

Twój e-mail nie bedzie nigdy publikowany. Pola wymagane *

*
*