Archiwum z miesiąca: wrzesień 2007


Pierwsza (najważniejsza) pomoc

O upartej starszej pani, pomocnych sąsiadkach z ławki i telefonach, których nikt nie ma gdy są najbardziej potrzebne. Czyli o tym, co zdarzyło się w Kościele.


Nieznajoma

Upadłaś.
Ziemia się pod tobą rozstąpiła,
Wyciągnęłaś pomarszczoną dłoń.
Pomogli tylko nieliczni,
Ci którzy cię znali.
Reszta stała i patrzyła.
I nagle z tłumu wystąpiła dziewczyna.
Nieznana przez nikogo
I nie znająca nikogo.
A mimo to jej młoda dłoń
Uchwyciła tę pomarszczoną.